SAMOCHÓD TYGODNIA RENT A CAR: OPEL VIVARO

SAMOCHÓD TYGODNIA RENT A CAR: OPEL VIVARO

31 MARZEC 2022 12:00

BLOG | Jak czegoś potrzebujesz, na przykład coś przewieźć, wyremontować lub po prostu pomocy co robisz? Tak, dzwonisz po najlepszych kumpli. Tyle, że oczywiście jednemu montują akurat kablówkę, jeden zostawił żelazko na gazie a innemu właśnie podczas rozmowy ścięło zasięg. Ale na jednego z nich zawsze możesz liczyć. To Opel Vivaro.

Autor: Michał Barycza | A że akurat się przeprowadzam, taki kumpel jest bardzo przydatny. Jeśli bym Was zapytał, który VAN zbudował pół Polski, raczej nikt nie będzie miał wątpliwości o jakiego dostawczaka chodzi. Tak poczciwa T-czwóreczka w TDi-ku. Każdy zna kogoś kto takiego ma, miał lub ma od kogo pożyczyć. Ale ten generał wojen remontowych też już zasłużył na godną emeryturę. Mało który jeszcze rześko przyśpiesza załadowany płytami OSB po dach.

-

-

GODNY NASTĘPCA

Tutaj czas na następców. Nawet u mnie w rodzinie występuje T4. Mogłem pokusić się pożyczyć od Taty tego weterana. Ale umówmy się, czasy się zmieniają i przy przeprowadzce można poszukać alternatywy. Dzisiaj na rynku można wybierać bez liku, nie trzeba specjalnie nawet takiego kupować. Można wypożyczyć taki samochód na dobę, dwie, miesiąc czy pół roku. Ja wypożyczyłem Vivaro i nie bez przyjemności sprawdziłem go w przeprowadzkowym boju.

-

-

Z zewnątrz niby niczym się nie różni od innych samochodów w tej klasie. Ale na przykład lakierowane lusterka w kolorze czarnym nadają już trochę charakteru. Ładnie stylizowany przód auta sprawia, że od razu widać, że samochód jest na wskroś nowoczesnym dostawczakiem, a nie kolejnym kontenerem na kółkach z przyklejonymi halogenami z budowlanego. Może się podobać. We wnętrzu też nie czujemy się jak w klasycznym busie z najtańszymi materiałami, zaprojektowanym przez studentów budowlanki. Jest tu wszystko czego trzeba nawet do jazdy w dalsze trasy w komfortowych warunkach. Na desce mamy wgłębienia, nie wiem czemu pasują idealnie pod puszkę z piwem zero. Jakiś ukłon w stronę ciężko pracujących na budowach?

-

-

Wyposażenie natomiast nie odbiega już praktycznie niczym od nowoczesnego samochodu powiedzmy klasy kompakt. Dwustrefowa klimatyzacja, podgrzewane, składane i regulowane elektrycznie lusterka to tylko niektóre z udogodnień. W T4 nie znajdziesz też tempomatu, automatycznych świateł czy łączności bluetooth z Twoim telefonem. A to jeszcze nie koniec. Bo poza ESP o bezpieczeństwo dba też system ostrzegania o samochodzie w martwym polu lusterka. No tej ostatniej opcji nie mam nawet w moim kilkuletnim Passacie. O to żebyśmy w tych trudnych czasach nie poszli z torbami dba asystent odpowiedniego momentu na zmianę biegu i system start/stop. Niby niedużo, ale literek do literka… a kiedy to piszę ostatnim razem tankowałem po 8 zł za litr tego szlachetnego płynu. No i coś dla mistrzów parkowania też jest – czujniki parkowania również z przodu. Pod marketem budowlanym czy na budowie ma to wbrew pozorom duże znaczenie.

-

-

No ale najważniejsza jest przestrzeń ładunkowa i dostęp do niej. A tu Opel ma się czym pochwalić. Swoim zwyczajem nie będę się rozwodził nad tym ile litrów pomieści, ile kilo wytrzyma zawieszenie ani jak długi panel wejdzie. Moim wyznacznikiem jest wyłącznie to, że spakowałem na 3 razy do niego dobytek i przewiózł mi to wszystko od drzwi do drzwi. Gdyby jeszcze to wszystko wniósł i rozłożył osobiście dałbym mu tytuł Car of the Year. Ani na chwilę nie miałem wrażenia, że przydałby mi się jeszcze większy bus. Jeśli chodzi o walory użytkowe bardzo pomaga możliwość otwarcia drzwi o 180 stopni, w ciasnych miejscach ułatwia załadunek. Skrzynia ładunkowa jak skrzynia, nie ma wielu wnikających elementów ograniczających jej przestrzeń. Pakujesz, przewozisz, rozpakowujesz.

-

-

JAZDA JUŻ NIE PRZYPOMINA TEJ SPRZED KILKUNASTU LAT

Sama jazda jest bardzo przyjemna, nie przypomina przemieszczania wozem drabiniastym z napędem parowym, jak to kiedyś w dostawczakach. 6 biegowa skrzynia biegów i dobre wyciszenie nadwozia sprawia, że nawet przy prędkościach autostradowych jedziemy w komfortowych warunkach. Znam auta klasy kompakt, w których jest głośniej podczas jazdy. Dzięki wspomnianej już dobrze zestopniowanej skrzyni nie ma problemów z elastycznością. Czuć, że motor ma spory zapas momentu, właściwie żeby przyśpieszyć nie trzeba redukować przełożenia. 60 km/h, 5ty bieg i górka, a na pace ładunek? Żaden problem, bardzo ochoczo się zbiera, chociaż asystent prosi o redukcję na czwóreczkę. Może panewki nie byłyby zachwycone taką pracą na co dzień, ale też nie ma uczucia, że to silnikowi zrobiło jakąś krzywdę. Normalnie Vivaro nie klęka przy robocie. W zakrętach czujemy się nadzwyczaj pewnie, jest sztywno zestrojone, nie ma uczucia nadmiernego przechyłu nawet z ładunkiem, ładnie się składa. Hamulce? W górach nie sprawdzałem, ale na nizinach są bardziej niż zadowalające, na pewno nie przysporzą nam obaw w awaryjnych sytuacjach.

-

-

Czy można go z czystym sumieniem polecić jako kumpla do ciężkiej roboty? Nie widzę powodu, żeby go nie polecić. Dał z siebie wszystko, czego można oczekiwać. Robi swoją robotę i nie narzeka. A wszystko w komfortowych warunkach z nowoczesnymi udogodnieniami. Na pewno godny następca pracusia z Wolfsburga. Także jeśli Twój busik odmówił już pracy, czekasz na nowego, a może potrzebujesz tylko na 1 strzał – pomyśl o wynajmie. Opel Vivaro to na pewno optymalne rozwiązanie do wielu zadań. Żadne nie będzie za trudne. Polecam.

Zapisz się do newslettera

Szanujemy Twoje dane.

Wszelkie informacje dotyczące praw przysługujących osobom fizycznym, w tym prawa dostępu do danych osobowych, sprostowania danych, usunięcia danych (prawa do bycia zapomnianym), ograniczenia przetwarzania danych, przenoszenia danych, sprzeciwu oraz prawa do niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji w tym profilowaniu, a także inne informacje wymagane prawem zawarte są w Klauzuli Informacyjnej.

Twoja zgoda na otrzymywanie Newslettera: